dlaczego źle wychodzisz na zdjęciach

Dlaczego źle wychodzisz na zdjęciach?

Ile razy zdarzyło Ci się spojrzeć na zdjęcie i pomyśleć: „Naprawdę tak wyglądam?”. Nie jesteś tutaj wyjątkiem. Zdecydowana większość osób ma z tym, jak prezentuje się na zdjęciach pewien kłopot. Przed niemal każdą sesją słyszę „ja zawsze źle wychodzę”, „nie jestem fotogeniczny” albo „ze mną będziesz miał problem”. No i faktycznie, czasem jest to problemem, zwłaszcza jeśli chodzi o zmianę samego nastawienia. Nierzadko bywa większym wyzwaniem niż samo wykonanie dobrych ujęć. Dlaczego twierdzisz, że źle wychodzisz na zdjęciach? Skąd biorą się podobne uprzedzenia? Czy można je zmienić? Spróbujemy to rozszyfrować w dzisiejszym wpisie.

Dlaczego źle wychodzisz na zdjęciach?

Odwołanie się do argumentu o byciu osobą niefotogeniczną jest proste i wygodne. Pozwala szybko zamknąć temat: „po prostu tak mam”. Jednak pojęcie niefotogeniczności nie jest obiektywną cechą człowieka. Gdyby rzeczywiście istnieli ludzie, którzy „zawsze źle wychodzą na zdjęciach”, musieliby równie niekorzystnie wyglądać na wszystkich fotografiach, niezależnie od fotografa, światła, obiektywu, perspektywy czy własnego samopoczucia. Tymczasem praktyka pokazuje coś zupełnie odwrotnego.

Większość osób, które chętnie określają siebie jako niefotogeniczne, potrafi wskazać przynajmniej kilka zdjęć, na których wyglądają dobrze. Jeśli więc istnieje wyjątek – choćby jedna fotografia, z której jesteśmy zadowoleni – sami pośrednio przyznajemy, że problem nie leży w naszym wyglądzie.

dlaczego źle wychodzisz na zdjęciach

Co wpływa na to, jak wychodzisz na zdjęciu?

To, jak prezentujesz się na fotografii, jest wypadkową wielu czynników technicznych i psychologicznych. Zdjęcie nie jest obiektywnym zapisem rzeczywistości, lecz interpretacją konkretnego momentu wykonaną przy użyciu określonego sprzętu, z określonej perspektywy i w konkretnych warunkach. Dlatego ta sama osoba może wyglądać zupełnie inaczej na dwóch fotografiach wykonanych kilka minut po sobie.

Załóżmy, że od strony technicznej wszystko jest OK. Fotograf zadbał o odpowiednie światło, perspektywę i kadr. Atmosfera na planie zdjęciowym była fantastyczna. Teoretycznie więc wszystko powinno pójść dobrze, tymczasem patrzysz na swoje zdjęcia i wciąż coś Ci w nich nie pasuje…

W takich sytuacjach warto rozważyć czynniki psychologiczne. Wielce prawdopodobne, że za Twoim dysonansem stoi tzw. mechanizm ekspozycji.

Najbardziej znana twarz świata

Efekt ekspozycji to jeden z najlepiej udokumentowanych mechanizmów w psychologii społecznej. Polega na tym, że im częściej mamy kontakt z danym bodźcem, tym bardziej wydaje się nam on znajomy, naturalny i atrakcyjny. Sama powtarzalność zwiększa poczucie komfortu oraz pozytywną ocenę tego, co widzimy. To właśnie dlatego reklamy są tak często emitowane. Ich celem nie jest jedynie przekazanie informacji, lecz także oswojenie odbiorcy z marką, produktem lub komunikatem. Z czasem to, co regularnie widzimy, zaczyna wydawać się bardziej wiarygodne, właściwe i godne uwagi.

Ten sam mechanizm działa w odniesieniu do naszego wyglądu. Każdego dnia wielokrotnie widzimy swoją twarz: podczas porannej toalety, mijając witryny sklepowe czy korzystając z komunikatorów internetowych. W efekcie przyzwyczajamy się do konkretnego obrazu i traktujemy go jako ten „właściwy”.

Problem polega na tym, że obraz w lustrze jest odwrócony względem tego, jak widzą nas inni ludzie. Fotografia pokazuje twarz w nieodwróconej formie, czyli takiej, do której nie jesteśmy przyzwyczajeni. Choć różnica jest niewielka, dla mózgu okazuje się wystarczająca, by wywołać wrażenie, że wyglądamy „dziwnie” lub „nie tak jak zwykle”.

dlaczego źle wychodzisz na zdjęciach?

Selektywna uwaga

Dużą rolę w odbiorze własnego wyglądu odgrywa selektywna uwaga, czyli tendencja mózgu do skupiania się na wybranych elementach obrazu kosztem pozostałych. Kiedy patrzymy na własne zdjęcie, nie odbieramy go w taki sam sposób jak osoba, która widzi nas po raz pierwszy. Nasz mózg automatycznie porównuje fotografię z dobrze znanym obrazem siebie – codzienną obserwacją. Z tego powodu łatwiej wychwytujemy drobne różnice, które dla innych są zupełnie niezauważalne: minimalną asymetrię twarzy, inną linię uśmiechu, ułożenie włosów, kąt nachylenia głowy czy niewielkie zmiany w wyglądzie skóry.

Dodatkowo własny wizerunek oceniamy zwykle przez pryzmat większej ilości informacji niż pojedynczy obserwator. Znamy swoją twarz w ruchu, wiemy, jak wygląda podczas rozmowy, śmiechu czy różnych emocji, dlatego zatrzymana na zdjęciu klatka może wydawać się nam nienaturalna. Osoby z zewnątrz nie analizują tych samych szczegółów – częściej odbierają całościowe wrażenie: ekspresję, energię, spojrzenie i ogólną harmonię obrazu. W efekcie jesteśmy wobec własnych fotografii znacznie bardziej krytyczni, ponieważ koncentrujemy się na detalach, które dla innych nie mają tak dużego znaczenia.

Oczywiście, są też nieudane zdjęcia

Bywa i tak, że czasem zdjęcia są po prostu nieudane. Fotografia to zdarzenie losowe, zapis pojedynczego ułamka sekundy, wyrwany z ciągłego ruchu. Wystarczy moment nieuwagi, niefortunny grymas, mrugnięcie, aby wykonane zdjęcie pokazało nas w niekorzystny sposób.

Co więcej, aparat nie interpretuje rzeczywistości tak doskonale jak ludzki wzrok. Spłaszcza trójwymiarową scenę do dwóch wymiarów, inaczej rejestruje proporcje i często podkreśla detale, na które w bezpośrednim kontakcie nikt nie zwróciłby uwagi. Jednak nieudane zdjęcie jest zwykłym potknięciem, które nie przesądza o niczym. A już na pewno nie o tym, jak faktycznie wyglądasz.

Najbardziej autentyczne zdjęcia

Jako fotograf z wieloletnim doświadczeniem nie wierzę w niefotogeniczność. Znacznie częściej przed swoim obiektywem spotykam osoby, które nigdy nie miały okazji zobaczyć siebie w sposób spokojny, życzliwy i pozbawiony nieustannej samokrytyki.

Najbardziej autentyczne zdjęcia powstają wtedy, gdy uwaga osoby fotografowanej kieruje się ku rozmowie, emocjom, wspomnieniom albo zwykłej ciekawości doświadczenia czegoś nowego w tej jednej, konkretnej chwili. Rzadko wtedy, gdy nadmiernie skupia się ona na na tym, jak wygląda.

Dobre zdjęcie nie polega wyłącznie na stworzeniu atrakcyjniejszej niż rzeczywistość wersji człowieka. Nie polega też tylko na ukrywaniu jego cech czy maskowaniu niedoskonałości. Jego zadaniem jest raczej pomóc komuś spojrzeć na siebie z perspektywy, której wcześniej być może nie znał zbyt dobrze. A czasem także odkryć, że osoba widoczna na fotografii wcale nie jest obca. Może jest po prostu bardziej prawdziwa, niż początkowo chcieliśmy przyznać?