fbpx
niefotogeniczność o co chodzi

Niefotogeniczność – też masz ten problem?

Niektórzy ludzie są przekonani, że zawsze źle wychodzą na zdjęciach. Najczęściej przypisują to swojej urodzie, określonym cechom fizycznym którymi zostali obdarowani przez naturę. Czym jest niefotogeniczność? Czy z powodu długości nosa, umiejscowienia oczu, lub choćby kształtu czaszki jesteśmy mniej lub bardziej podatni na to, by korzystnie wyglądać na zdjęciach? Otóż… niekoniecznie!

Przede wszystkim ustalmy fakty. Na Ziemi żyje bardzo niewielu naprawdę brzydkich ludzi. Serio! Obiektywnie rzecz biorąc, większość z nas mieści się w zakresie od urody przeciętnej w górę, co już samo w sobie jest dobrą wiadomością. Co ciekawe, osób naprawdę “atrakcyjnych” wizualnie, z symetrycznymi, proporcjonalnymi, harmonijnymi rysami jest jeszcze mniej niż tych brzydkich. A jak się to wszystko ma do fotografii i samej fotogeniczności?

Uroda a niefotogeniczność

Niemal na każdej sesji zdjęciowej słyszę stwierdzenia w stylu „jestem niefotogeniczna/y” i „nie lubię siebie na zdjęciach”. Jednak przez wizjer aparatu widzę raczej onieśmielenie i brak pewności siebie, niż wady fizjonomiczne uniemożliwiające nam wykonanie dobrych zdjęć. Generalnie uroda nie jest czynnikiem przesądzającym o byciu fotogenicznym. Zapewne nie raz słyszeliście o osobach, które choć obiektywnie atrakcyjne, na zdjęciach wychodzą mocno średnio. To działa również w drugą stronę, osoby nieszczególnie atrakcyjne na planie zdjęciowym radzą sobie doskonale. Uwierzcie mi na słowo, jako fotografa podobne przypadki przestały mnie już zaskakiwać.

Czy istnieje niefotogeniczna twarz?

Owszem, niektóre cechy fizjonomii mogą w pewnym stopniu pomagać/ przeszkadzać w wykonaniu atrakcyjnych zdjęć, ale bynajmniej nie są to te cechy, o których myślimy najczęściej. Na przykład ludzie o bardziej kanciastych rysach twarzy są uznawani za bardziej fotogenicznych, ponieważ w ich przypadku struktura kości na zdjęciach nie jest tak spłaszczona/ zniekształcona jak w przypadku twarzy zaokrąglonych. Ponadto na kanciastej twarzy światła i cienie układają się w bardziej plastyczny sposób, nadając jej unikalnego charakteru. Jednocześnie na tej samej twarzy głębiej osadzone oczy będą mniej wyraziste, co w odniesieniu do zdjęć portretowych trudno uznać za atut.

Każda twarz jest inna, unikalna i niepowtarzalna. O tym jak będzie prezentować się na zdjęciach decydują nie tylko jej parametry fizjonomiczne, ale również perspektywa, kadr i przede wszystkim światło. Można powiedzieć że za to jak wyglądamy na zdjęciach odpowiedzialna jest w największym stopniu fizyka. Dobry fotograf potrafi ją ujarzmić, cieniując mankamenty i uwypuklając atuty.

niefotogeniczność

Dlaczego na zdjęciach wyglądamy gorzej niż w lustrze?

Teraz kilka słów o subiektywnych wrażeniach. Zapewne nie raz zastanawiałaś/ eś się dlaczego na zdjęciach wyglądasz „gorzej” niż w lustrze? Odpowiedź jest stosunkowo prosta. Ludzie bardzo często myślą, że wyglądają inaczej niż… naprawdę wyglądają. Na podstawie przeprowadzonych badań dowiedziono, że jest to wynikiem zaburzonej percepcji (body dysmorphic disorder), którą każdy z nas ma “zainstalowaną” w głowie. Patrząc na swoje odbicie w lustrze nie potrafimy być obiektywni. Postrzegamy siebie takimi, jakimi chcemy siebie widzieć. To wyobrażenie często mija się z rzeczywistością, ponieważ mamy do siebie emocjonalny stosunek.

Istnieje również grupa osób przesadnie krytycznych wobec swojego wyglądu. Potrafią one w koncertowy sposób wyolbrzymić swoje rzekome wady i nadać im niebotyczną rangę. Oczywiście w większości przypadków podobne uprzedzenia nie mają żadnego pokrycia z rzeczywistością. Niestety, dla takich osób problem pozostaje problemem. Stąd już tylko krok do braku pewności siebie, czy trudności w nawiązywaniu relacji prywatnych i zawodowych. A już na pewno problem w pozowaniu do zdjęć.

Jest jeszcze jedna istotna kwestia, mająca wpływ na różnice postrzegania. Aparat fotograficzny rejestruje rzeczywistość zupełnie inaczej niż ludzkie oko. Zdjęcie jest płaskim, statycznym obrazkiem, podczas gdy rzeczywistość to ruchome doznania trójwymiarowe, które nasze oczy i umysł przetwarzają w sposób dynamiczny. Można powiedzieć, że zdjęcie jest zaledwie wycinkiem rzeczywistości, której doświadczamy w złożony i zmysłowy sposób. Stąd biorą się różnice w postrzeganiu siebie na zdjęciach i w czasie rzeczywistym.

Źle wychodzisz na zdjęciach?

Uważasz, że zawsze źle wychodzisz na zdjęciach? A może ktoś powiedział Ci, że jesteś niefotogeniczna/y?

Umów się na profesjonalną sesję w Krakowie z doświadczonym fotografem wizerunkowym i zobacz różnicę. Świetne zdjęcia są w Twoim zasięgu!

Umów się na sesję
Zobacz zdjęcia
zdjęcie biznesowe damskie

Fotogeniczność – czy można się tego nauczyć?

Tak, fotogeniczności można się nauczyć. Jest wiele wskazówek dotyczących tego, jak dobrze wyglądać na zdjęciach. A niefotogeniczność? Jej warto się po prostu oduczyć! Każdy może spróbować się ładnie uśmiechać, każdy może też wyglądać świeżo i witalnie. Powiem więcej, każdy może umieć świetnie pozować! Wymaga to oczywiście dobrej współpracy z fotografem, wzajemnego zrozumienia, otwartości, pozytywnego nastawienia. Bardzo ważne jest świadome przygotowanie do sesji, ponieważ na tym etapie podejmujemy wiele decyzji, które w dużym stopniu wpłyną na efekt końcowy. Co również bardzo ważne – przed sesją zdjęciową należy wyrzucić z głowy wszystkie te nierealistyczne oczekiwania, nakręcone przez współczesne media. Na sesji zdjęciowej warto być po prostu najlepszą wersją siebie samego, a nie jakimś własnym wyobrażeniem. Jest to szczególnie ważne chociażby w fotografii biznesowej. Naturalne, pozbawione nadęcia i sztuczności zdjęcia biznesowe są najlepszą wizytówką fotografowanej osoby.

Niefotogeniczność jest mitem chętnie przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Bycie fotogenicznym to w minimalnym stopniu fizyczne atrybuty, a w przeważającej większości konsekwencje dobrych nawyków, przygotowanie i świadome zachowanie przed obiektywem aparatu. O tym nieco więcej napisałem w poście Jak przygotować się do sesji zdjęciowej.

Sesja zdjęciowa z „osobą niefotogeniczną”

A jak powyższa teoria wygląda w praktyce? Jako fotograf spotykam się z tematem niefotogeniczności każdego dnia. Często już na początku sesji słyszę twierdzenia typu „ja na zdjęciach wyglądam po prostu źle” lub „jestem niefotogeniczna…”. Takie osoby pojawiają się w studio niejako z przymusu ponieważ nagle potrzebują profesjonalnych zdjęć, jednak brak wiary i postawa defensywna mogą być przeszkodą w osiągnięciu zadowalających efektów. Nie zapominajmy, że fotografia biznesowa jest szczególnie wrażliwa na punkcie kreowania dobrego, pozytywnego wrażenia.

Jak sobie z tym radzić? Każdy fotograf ma swój własny patent. Osobiście jestem przekonany, że każdemu, naprawdę każdemu można zrobić dobre zdjęcie. Udowodniłem to wiele razy, pracując z osobami czasem z góry zakładającymi, że – sorry, ale nic z tego nie wyjdzie. Zwykle wystarczyło trochę cierpliwości (czas!), otwartości i zaangażowania by udało się osiągnąć naprawdę zadowalające efekty. Czasem dodatkowo przydała się krótka rozmowa motywująca lub parę sprawdzonych tricków. Zawsze pomocne są właściwe przygotowania, wszystko co wpływa na nasz komfort i zwiększa poczucie pewności siebie. Jak choćby wypoczęta twarz, profesjonalny makijaż biznesowy czy wygodny ubiór. Każdy dobry sposób jest dobry…

Nie powiem że zawsze jest to łatwe. Zawsze jednak jest dla mnie – fotografa- wyjątkowo satysfakcjonujące.

Fotografia nie jest uprawianiem magii, tylko rozumieniem praw fizyki i konsekwencji związanych z wyborem konkretnego światła, konkretnej perspektywy i konkretnej ogniskowej. I właśnie dlatego uważam, że nie ma osób niefotogenicznych, są tylko źle zrobione zdjęcia.

Potrzebujesz zdjęć? Zapraszam na sesję zdjęciową.

Udostępnij ten artykuł na: