jak dobrze wyglądać na zdjęciach

Jak dobrze wyglądać na zdjęciach? O odpowiednim nastawieniu mentalnym

Jak dobrze wyglądać na zdjęciach? To pytanie przed sesją fotograficzną zadaje sobie niemal każdy. Zwykle szukamy odpowiedzi w bardzo konkretnych poradach: jaki wybrać strój, jak ustawić sylwetkę, co zrobić z rękami, gdzie skierować wzrok, jak się uśmiechać. Tymczasem istnieje jeszcze jeden, często pomijany, a jednak niezwykle ważny element przygotowania do zdjęć – nastawienie psychiczne.

Można być świetnie ubranym, wypoczętym, odpowiednio przygotowanym i trafić do dobrego fotografa, a mimo to stanąć przed aparatem i całkowicie się zablokować. Pojawia się napięcie, niepewność i poczucie, że nagle każdy ruch wygląda nienaturalnie. Zaczynamy kontrolować ręce, mimikę, ustawienie głowy, uśmiech. Patrzymy na podgląd i analizujemy każdy szczegół twarzy. Zamiast uczestniczyć w sesji, zaczynamy gorączkowo analizować samych siebie.

I właśnie tutaj często zaczyna się problem.

Nie aparat jest największym przeciwnikiem

„Czy nie wyglądam głupio?”

„Czy moja twarz naprawdę tak wygląda?”

„Dlaczego na tym zdjęciu mam taki dziwny uśmiech?”

Podobne pytania są zupełnie naturalne, szczególnie jeśli nie mamy doświadczenia przed obiektywem. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynają zajmować całą naszą uwagę. Zamiast skupić się na rozmowie z fotografem, wykonywaniu jego wskazówek czy przekazywaniu określonych emocji, zaczynamy bez przerwy kontrolować własny wygląd. Stajemy się jednocześnie osobą fotografowaną i własnym obserwatorem. To trochę tak, jakby podczas zwykłej rozmowy próbować jednocześnie kontrolować każdy ruch własnych ust, sposób poruszania rękami, brzmienie głosu i wyraz twarzy. Trudno wtedy zachowywać się swobodnie.

jak dobrze wyglądać na zdjęciach

Dlatego jedną z najważniejszych rzeczy, które można zrobić przed sesją, jest przestać cały czas sprawdzać, jak wyglądamy.

To oczywiście nie oznacza, że wygląd przestaje mieć znaczenie. Przeciwnie – fotograf powinien zwracać uwagę na światło, perspektywę, ułożenie twarzy, sylwetkę czy mimikę. Nie musisz jednak wykonywać tej pracy razem z nim. Nie jesteś jednocześnie fotografem, stylistą, reżyserem i krytykiem własnego wyglądu.

Zamiast „muszę dobrze wyglądać” – „co chcę przekazać?”

Być może największą zmianą, jaką można wprowadzić w swoim podejściu do sesji, jest zmiana pytania.

Nie: „Jak mam dobrze wyglądać?”

Tylko: „Co chcę przekazać tym zdjęciem?”

To bardzo istotna różnica. „Muszę dobrze wyglądać” jest celem nieprecyzyjnym. Kiedy właściwie możemy uznać, że wyglądamy wystarczająco dobrze? Co dokładnie mamy poprawić? Twarz? Sylwetkę? Uśmiech? Włosy? Profil?

Tymczasem możemy zdecydować, że chcemy wyglądać jak osoba kompetentna, spokojna, energiczna, otwarta albo pewna siebie. Możemy zastanowić się, jakie wrażenie chcemy wywołać u osoby, która zobaczy nasze zdjęcie.

Co ma poczuć?

Jak ma nas odebrać?

W tym momencie sesja fotograficzna przestaje być sprawdzianem z atrakcyjności. Staje się formą komunikacji.

Taka zmiana nastawienia jest szczególnie ważna w przypadku fotografii biznesowej i wizerunkowej. Zdjęcie nie musi mówić: „jestem najładniejszą osobą w pomieszczeniu”. Ma powiedzieć coś znacznie bardziej konkretnego: „możesz mi zaufać”, „znam się na tym, co robię”, „jestem profesjonalistą”, „warto ze mną porozmawiać”.

Nie walcz z tremą

Wiele osób przed sesją myśli: „Mam nadzieję, że nie będę się stresować”. To zrozumiałe, ale może prowadzić do kolejnego paradoksu. Zaczynamy stresować się tym, że… się stresujemy. Tymczasem podwyższone pobudzenie organizmu w sytuacji, w której jesteśmy obserwowani, nie musi oznaczać, że coś jest nie tak. Szybsze bicie serca, większa koncentracja, napięcie mięśni czy poczucie ekscytacji są również elementami mobilizacji organizmu do działania.

Dlatego zamiast za wszelką cenę walczyć z tremą, można spróbować zmienić sposób, w jaki ją interpretujemy.

Nie: „Stresuję się, więc sobie nie poradzę”.

Tylko: „Tak, jestem trochę spięty. To normalne. Mój organizm przygotowuje mnie do działania”.

Nie chodzi o udawanie, że stresu nie ma. Chodzi o to, żeby nie traktować go automatycznie jako sygnału porażki. Czasami to właśnie ta energia, którą próbujemy wyciszyć, może być potrzebna, żeby zdjęcia miały odpowiedni charakter.

nastawienie mentalne

Nie musisz od razu być gotowa/y

Warto też zaakceptować fakt, że pierwsze minuty sesji nie muszą być najlepsze. Nie każdy wchodzi do studia fotograficznego i natychmiast zaczyna wyglądać naturalnie i profesjonalnie zarazem. Dla większości osób potrzeba chwili, żeby przyzwyczaić się do obecności aparatu, światła i sytuacji, w której ktoś świadomie obserwuje każdy ich ruch. Pierwsze zdjęcia mogą być więc po prostu początkiem procesu.

Rozmowa, kilka prostych ujęć, zmiana pozycji, ruch, sprawdzenie światła, drobne korekty – wszystko to pozwala stopniowo wejść w odpowiedni rytm. Pierwsze kadry często nie są po to, żeby je publikować. Są po to, żeby znaleźć właściwy sposób fotografowania Ciebie.

Dobry fotograf traktuje początek sesji jako czas obserwacji i kalibracji. Musi zobaczyć, jak pracuje Twoja twarz, jakie ustawienie sylwetki jest dla Ciebie naturalne, przy jakim świetle wyglądasz najlepiej, kiedy pojawia się najlepsza mimika i jaki sposób prowadzenia sprawia, że zaczynasz czuć się swobodniej.

Nie ma jednego uniwersalnego sposobu fotografowania człowieka.

Nie próbuj na siłę „pozować”. Zacznij wykonywać zadanie

Jednym z powodów, dla których pozowanie do zdjęć bywa tak trudne, jest samo słowo „pozowanie”. Kojarzy się z koniecznością przyjęcia jakiejś pozy i utrzymania jej przed aparatem. Tymczasem znacznie łatwiej jest coś robić, niż próbować po prostu „wyglądać”.

Zamiast myśleć: „Jak mam teraz wyglądać?”, wykonuj konkretne zadania.

„Spójrz tutaj”.

„Odwróć lekko głowę”.

„Podejdź krok do przodu”.

„Pomyśl o sytuacji, która naprawdę Cię cieszy”.

„Wyobraź sobie, że właśnie rozmawiasz z klientem”.

„Pokaż mi pewność siebie”.

Wtedy uwaga otrzymuje konkretne zadanie. Nie musi bez przerwy analizować własnego wyglądu. To szczególnie istotne w przypadku osób, które mają tendencję do nadmiernego kontrolowania siebie. Zamiast myśleć o tym, jak wygląda ich twarz, mogą skupić się na działaniu, emocji lub komunikacie.

Nie musisz wyglądać naturalnie. Masz mieć coś naturalnego do zrobienia.

To często prowadzi do znacznie bardziej autentycznych zdjęć.

fotografia portretowa01

Jeśli nie lubisz swojego wyglądu, nie zaczynaj od walki z nim

Są osoby, dla których problem jest znacznie głębszy. Od lat mają w głowie określony obraz siebie.

„Mam okropny profil”.

„Moja twarz jest niesymetryczna”.

„Jestem za gruby”.

„Nie jestem fotogeniczny”.

„Na zdjęciach zawsze wyglądam źle”.

Jeżeli takie przekonania są mocno zakorzenione, każda sesja może stać się kolejną próbą udowodnienia sobie, że rzeczywiście jest tak, jak myślimy. Wtedy każde nieudane zdjęcie staje się dowodem.

Problem polega jednak na tym, że fotografia nie jest obiektywnym pomiarem naszej atrakcyjności. Na wygląd konkretnego kadru wpływają między innymi perspektywa, ogniskowa, odległość aparatu, światło, moment wykonania zdjęcia, mimika, napięcie mięśni i sposób ustawienia ciała.

Dlatego warto zmienić pytanie.

Nie: „Czy jestem atrakcyjny?”

Tylko: „Co w tym zdjęciu działa, a co możemy poprawić?”

Pierwsze pytanie jest oceną siebie. Drugie jest informacją zwrotną dotyczącą obrazu. To ogromna różnica.

Nie porównuj się z innymi

Problem pogłębia również porównywanie się do zdjęć innych ludzi. Zwłaszcza tych, które oglądamy w mediach społecznościowych. Widzimy gotowy rezultat: odpowiednią perspektywę, dobre światło, najlepszą klatkę wybraną spośród wielu, często profesjonalną stylizację i retusz. Nie widzimy natomiast kilkudziesięciu innych ujęć, zmian pozycji, prób, błędów i momentów, w których osoba fotografowana również czuła się niepewnie.

Porównujemy więc własne doświadczenie z czyimś starannie wyselekcjonowanym rezultatem. To trochę tak, jakby oglądać najlepszą scenę z filmu i na tej podstawie oceniać własne nagranie z pierwszej próby.

nastawienie

A co, jeśli naprawdę nie lubisz patrzeć na siebie?

Nie próbowałbym przed sesją przekonywać siebie, że jesteś idealna/y. Jeżeli ktoś przez lata uważał, że źle wygląda na zdjęciach, samo powtarzanie „jestem atrakcyjna/y” raczej nie rozwiąże problemu. Znacznie bardziej użyteczna może być tutaj neutralność.

Nie musisz mówić sobie:

„Jestem idealna/y”.

Wystarczy:

„Nie muszę wyglądać idealnie. Chcę wyglądać jak ja – w najlepszej wersji, którą można pokazać na zdjęciu.”

To podejście pozwala przestać traktować fotografię jako ostateczny werdykt dotyczący własnego wyglądu.

Zdjęcie nie mówi, kim jesteś. Pokazuje konkretną wersję Ciebie, uchwyconą w konkretnym momencie, z konkretnej perspektywy i w konkretnych warunkach. To tylko obraz. Nie wyrok.

Dużo zależy od fotografa

I tutaj dochodzimy do kwestii, o której mówi się zdecydowanie za mało. Jeżeli fotograf mówi:

„Proszę się uśmiechnąć”.

„Proszę stanąć naturalnie”.

„Proszę się nie stresować”.

to niekoniecznie daje Ci narzędzia, które pozwalają rzeczywiście wykonać jego polecenie. Bo co właściwie znaczy „stać naturalnie”? Dobry fotograf powinien nie tylko naciskać spust migawki. Powinien prowadzić człowieka przed obiektywem. Pomóc znaleźć odpowiednią pozycję. Podpowiedzieć, co zrobić z rękami. Zmienić kierunek spojrzenia. Rozładować napięcie. Rozmawiać. Obserwować reakcje. Wiedzieć, kiedy zrobić zdjęcie i kiedy odpuścić. A przede wszystkim stworzyć atmosferę, w której fotografowana osoba po pewnym czasie przestaje myśleć o tym, że jest fotografowana. To właśnie wtedy często zaczynają powstawać najlepsze kadry.

tlo do zdjecia biznesowego03

Przygotuj nie tylko ubranie. Zadbaj o swoje nastawienie mentalne

Dlatego przed sesją warto przygotować coś więcej niż stylizację. Zastanów się:

Kim chcę być na tych zdjęciach?

Co chcę komunikować?

Jak chcę być odbierany?

Co jest moją mocną stroną?

Co pomaga mi poczuć energię i pewność siebie?

Może to być konkretna muzyka. Kilka minut ruchu. Rozmowa z kimś, przy kim czujesz się dobrze. Przypomnienie sobie sytuacji, w której odniosłeś sukces. Chwila skupienia przed wejściem przed aparat. Nie chodzi o stworzenie sztucznej pozy. Chodzi o uruchomienie właściwego stanu emocjonalnego.

Dobra fotografia nie zawsze powstaje wtedy, kiedy człowiek idealnie kontroluje swoją twarz, sylwetkę i każdy gest. Czasami powstaje wtedy, kiedy na chwilę przestaje je kontrolować. I właśnie dlatego przygotowanie do sesji zaczyna się nie przed lustrem, ale w głowie.